Partnerstwo Publiczno-Prywatne i modele biznesowe w GOZ

Partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) jest rodzajem współpracy między podmiotami publicznym i komercyjnymi, które stwarza wiele korzyści dla obydwu stron. Daje ono możliwość zwiększenia efektywności realizacji inwestycji, korzystania ze specjalistycznej wiedzy, ułatwionego finansowania i korzystnego podziału ryzyka inwestycji. W warunkach polskich ta forma prowadzenia projektów, była do tej pory często pomijana ze względu na negatywną percepcje społeczną i brak zrozumienia koncepcji. Dostrzegając potencjał drzemiący w partnerstwie publiczno-prywatnym, przede wszystkim jako możliwości wsparcia implementacji gospodarki cyrkularnej, Instytut Innowacyjna Gospodarka i Koalicja rECOnomy zorganizowali debatę w ramach projektu „Systemowe rozwiązania gospodarki obiegu zamkniętego dla biznesu”. W zamkniętym spotkaniu w siedzibie Pracodawców RP udział wzięło ok. 20 przedstawicieli instytucji i organizacji związanych z kwestią partnerstwa publiczno-prywatnego i wyzwaniami gospodarki obiegu zamkniętego.

Spotkanie rozpoczął Andrzej Piotrowski z firmy SUEZ Polska, wygłaszając prezentację nt. „PPP drogą do GOZ. Jak stworzyć kolejne projekty w gospodarce odpadami”. Zaprezentował on perspektywy wykorzystania tej formy prowadzenia projektów na kolejne lata, ze szczególnym uwzględnieniem zarządzania odpadami. Stwierdzono, że Polska musi zmierzyć się z wyzwaniami stawianymi przez nowe regulacje prawne na poziomie unijnym (m.in. unijną  dyrektywę w sprawie emisji przemysłowych) oraz koniecznością zagospodarowania dużej ilości  specyficznego typu odpadów (tzw. pre-RDF) wytworzonego w instalacjach mechaniczno-biologicznego przetwarzania, przy czym przeszkodą będą możliwości finansowe samorządów. Rozwiązaniem tego problemu może być wykorzystanie partnerstwa publiczno-prywatnego nie wymagającego finansowania ze strony podmiotu publicznego, który ponosi pierwsze opłaty za zagospodarowanie odpadów dopiero w chwili przyjęcia odpadów w gotowej instalacji. Ze strony samorządu wymagana jest np. w przypadku spalarni odpadów, długoterminowa gwarancja dostaw. Korzystne jest również dopasowanie wielkości instalacji do potrzeb zamawiającego i wykorzystanie przy tym wiedzy i doświadczenia partnera prywatnego. Skutkuje to zarówno niższymi kosztami stałymi jak i zmiennymi. Na poparcie tej tezy przedstawiciel firmy Suez podał przykład projektu oczyszczalni ścieków w Mławie, która będzie działać na podstawie partnerstwa publiczno-prywatnego, której efektywność kosztowa wyróżnia się na tle innych projektów tego typu.

Jednak mimo wielu przewag tej formy działalności nadal tylko czwarta część wszystkich postępowań w ramach PPP kończy się podpisaniem ostatecznej umowy. Uczestnicy debaty zidentyfikowali podstawowe przyczyny takiego stanu rzeczy.

Po pierwsze istnieje niedopasowanie oferty do rynku wynikające ze sposobu podejścia władz publicznych do tego tematu. Istnieje wiele przykładów ofert samorządowych w przypadku których żadna z firm komercyjnych nie zgłosiła chęci współpracy. Bardziej pożądany byłby model obowiązujący w Wielkiej Brytanii gdzie pomimo, że proces prowadzący do podpisania umowy w formie partnerstwa publiczno-prywatnego trwa dłużej, ze względu na przeprowadzenie dialogu, dyskusji i odpowiedniego przygotowania dokumentacji finalnej, ale większość projektów zostaje zrealizowana.

Po drugie brak jest doradców wspierających samorządy wiedzą ekspercką, która pozwoli na  dokonanie świadomej i przemyślanej decyzji, a nie kierowanie się krótkoterminowym interesem.  Współpraca z niezależnymi ekspertami pozwoli na obiektywna ocenę inwestycji i uniknięcie obaw i uprzedzeń związanych z partnerstwem publiczno-prywatnym. Anna Sapota z Firmy CP Recycling potwierdziła, że w tym przypadku rzeczywiście istnieje problem zaufania. „Mam wrażenie, że w dyskusjach z podmiotami prywatnymi - podmioty [publiczne] nie chcą się dostosować do pewnych rad zakładając z góry, że będą one dla nich niekorzystne.” Dodatkowo zauważyła, że trudno będzie na tę sytuację wpłynąć za pomocą regulacji: „Uważam, że wymuszanie ustawowe może prowadzić do odwrotnych skutków niż zamierzone. Wydaje mi się, że to jest kwestia pozaformalna - rozwijania i popularyzowanie pomysłu od samej góry, czyli od ministerstwa.” Obecnie widzimy już kroki władz centralnych zmierzające w tym kierunku. Udostępniają oni nieodpłatnie usługi doradcze finansowane z budżetu państwa. Agnieszka Sznyk z Instytutu Innowacyjna Gospodarka dodała, że na świecie władze publiczne, np. w Holandii, „(…)mają wpisane w swoją strategię tzw. green deal’e będące akceleratorem łączenia różnych organizacji z instytucjami państwowymi, tak aby wspierać tego typu współpracę.” Rozwiązanie to nie zostało dotychczas w Polsce zastosowane.

Po trzecie brak jest liderów samorządowych myślących długoterminowo. Często samorządowcy skupiają się na swojej kadencji preferując szybkie rozwiązania, w krótkim terminie dające wymierne efekty dla obywateli, niekoniecznie jednak będące optymalną inwestycją w kontekście korzyści społecznych. „Nadal brak jest zrozumienia, że potrzebne jest odwołanie się do strategii długoterminowej” jak stwierdziła Małgorzata Greszta z firmy CSR Consulting.

Po czwarte problemem jest dostępność finansowania unijnego sprzyjająca wyborom prostych i krótkoterminowych projektów zamiast długoterminowych i zaawansowanych działań. Zbigniew Skowronek z firmy CP Recycling stwierdził, że „Gmina najpierw ma potrzebę albo konieczność wypełnienia jakiegoś obowiązku, kryteriów itd. Następnym krokiem jest wybór sposobu realizacji. Jeżeli mają możliwości dofinansowanie z środków unijnych, pierwszym krokiem jest założenie spółki gminnej, która zajmie się realizacją projektu (…). Jeżeli nie ma tych środków dopiero pojawia się koncepcja partnerstwa publiczno-prywatnego.” Anna Sapota stwierdziła, że problem finansowania będzie coraz dotkliwszy. Wpłynie na to „(…) kolejna perspektywa unijna i niższa ilość środków dostępnych dla Polski. Podmioty publiczne będą miały coraz mniej pieniędzy i będą musiały znajdować sobie inne źródła finansowania inwestycji.” Jest to szansą na upowszechnienie koncepcji partnerstwa publiczno-prywatnego. Mimo, iż kwestia finansowania projektu jest istotna Andrzej Piotrowski zaznaczył, że „(…) istotą partnerstwa publiczno-prywatnego nie powinno być finansowanie inwestycji, tylko dobre zarządzanie tym procesem w określonym horyzoncie czasowym.”

Uczestnicy spotkania stwierdzili, że wszystkie kraje unijne dążą do ograniczenia do minimum składowania odpadów na wysypiskach, zaś partnerstwo publiczno-prywatne może przyczynić się do osiągnięcia tego celu. Biorąc pod uwagę, ograniczoną obecnie możliwość eksportu odpadów konieczne jest skierowanie wysiłków po pierwsze w kierunku recyklingu, ewentualnie kompostowania odpadów. W drugim rzędzie należy zastanowić się nad możliwością wykorzystania odpadów jako paliwa. Według Andrzeja Piotrowskiego „Nie ma  możliwości zamknięcia obiegu gospodarczego bez instalacji do przekształcania odpadów komunalnych”. Magdalena Dziczek ze związku Eko-Pak kontrargumentowała: „Spalarnie owszem są dopięciem tego systemu, lecz nie jego podstawą (…). Zgodnie z dyrektywami unijnymi do 30% masy odpadów może być przekształcane termicznie. Myślę, że dobrze byłoby zostawić margines i nie tworzyć instalacji ponad np. 20-25% strumienia, żebyśmy nie obudzili się w takiej rzeczywistości jak Szwedzi i Niemcy. Stanęli oni przed wyzwaniem osiągania znacznie wyższych celów recyklingowych, w sytuacji dużego popytu w spalarniach. Korzystniejsze wydaje się też inwestowanie zamiast w kolejne spalarnie odpadów, w elastyczniejsze instalacje (tj. współspalanie), dzięki czemu, w razie potrzeby, dużo łatwiej będzie zrezygnować z tego źródła energii. Gospodarka odpadami musi być zrównoważona, a to wymaga gruntownie przemyślanych planów strategicznych na szczeblu krajowym i samorządowym.Wprowadzającym opakowania i produkty w opakowaniach na rynek zależy przede wszystkim na recyklingu. Natomiast dzisiejsze doświadczenia pokazują, że spalanie stanowi konkurencję dla tej metody zagospodarowania – w zasięgu uruchamianych instalacji termicznego przekształcania odpadów obserwujemy znaczący spadek masy odpadów opakowaniowych przekazywanych do recyklingu.”

Problemem we wdrażaniu gospodarki cyrkularnej jest również kwestia obniżonych dochodów niektórych branż w związku z implementacją tej koncepcji. Dotyczy to w szczególności branży gospodarowania odpadami i przeprowadzanych tam projektów PPP. W przyszłości w związku ze wdrażaniem gospodarki obiegu zamkniętego spodziewane jest zmniejszenie strumienia odpadów. Pomimo tego wiele firm m.in. Suez wierzy w zasadność wprowadzania tej koncepcji. Andrzej Piotrowski podał przykład instalacji do czyszczenia lodem przewodów/rurociągów linii produkcyjnych. „Proponując naszemu klientowi to rozwiązanie okazało się, że odbieramy zdecydowanie mniej odpadów, w porównaniu do sytuacji wyjściowej. Jednak sprzedaliśmy mu nasz produkt.  Rozumiemy, że gospodarka obiegu zamkniętego wymaga od nas zmiany myślenia. Nie w kierunku przetwarzania jak największej ilości odpadów, ale właśnie by tych odpadów było jak najmniej” - stwierdził Andrzej Piotrowski.

Partnerami projektu „W kierunku gospodarki cyrkularnej – rekomendacje rozwoju i implementacji praktycznych rozwiązań dla biznesu” są:
Jeronimo Martins Polska, Refood/Saria, Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań, Remondis Electrorecycling, Stena Recycling oraz SUEZ Polska.

2018-03-14