Elektroodpady w systemie gospodarki obiegu zamkniętego

Model społeczeństwa konsumpcyjnego prowadzi do ciągłego i niekontrolowanego wzrostu odpadów w szczególności w zakresie elektroodpadów. Dostrzegając potencjał drzemiący w tym wyzwaniu dla polskiej gospodarki Instytut Innowacyjna Gospodarka i Koalicja rECOnomy zorganizowali debatę dotyczącą e-waste w ramach projektu „Systemowe rozwiązania gospodarki obiegu zamkniętego dla biznesu”. W zamkniętym spotkaniu w siedzibie Pracodawców RP udział wzięło 20 przedstawicieli instytucji i organizacji związanych z kwestią elektroodpadów na różnym etapie ich przetwarzania.

Spotkanie rozpoczął Robert Wawrzonek z firmy REMONDIS Electrorecycling  prezentacją nt. „Aktualny model rynku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) w kontekście GOZ”. W związku z nowelizacją wchodzącej w życie ustawy dotyczącej elektrośmieci rok 2018 będzie kluczowy dla tego sektora. Zgodnie z planowanymi zmianami odpowiedzialność za odpad spoczywa na wprowadzającym sprzęt tj. sprzedawcach detalicznych i hurtowych. Ich obowiązki dotyczą także zorganizowania i sfinansowania zbierania sprzętu oraz uzyskania odpowiedniego poziomu odzysku i przygotowania elektrośmieci do ponownego użytku. W trakcie prezentacji firmy REMONDIS Electrorecycling podkreślone zostało, że rynek elektroodpadów jest skomplikowany i wymaga trzech kluczowych elementów: współpracy, komunikacji i partnerstwa między jego wszystkimi interesariuszami.

Pan Wawrzonek mówił o tym, co może czekać nas w 2018 roku. Wtedy też wejdą w życie wszystkie wymagania z nowelizacji ustawy o ZSEE dotyczące podziału ZSEE na 6 grup technologicznych (powiązanie obowiązku z kosztem przetwarzania), standaryzacji procesów przetwarzania, audytów zakładów i przetwarzania oraz wzrostu poziomów zbierania o 25% (obowiązek po stronie wprowadzającego już obowiązuje). Zmiany te dotyczące wymagań, jakości i kontroli mogą spowodować, że rosną koszty systemu, którymi ostatecznie obciążani są wprowadzający, a w konsekwencji konsumenci.

"Ostatnim bardzo ważnym elementem systemu z punktu widzenia gospodarki o obiegu zamkniętym jest użytkownik sprzętu. Jest on istotny, ponieważ to on de facto decyduje o tym, co się stanie z odpadem. Czy sprzęt zostanie wyrzucony, oddany do serwisu, rozebrany, sprzedany na serwisie aukcyjnym. (...) To są nawyki, które mają konsumenci, ale jeden bardzo zły nawyk, jeżeli chodzi o elektrośmieci to np. oddawanie lodówek do skupu złomu z uwagi na wysoką cenę. Należy więc albo zmienić nawyki konsumentów, albo też dołożyć starań, aby punkt skupu złomu był zbierającym elektrośmieci, spełniał wszystkie wymogi  ustawowe dla takiego punktu i został włączony do systemu". Jak rynek kształtować się będzie po przedstawionych zmianach pozostaje natomiast nierozstrzygnięte wg pana Wawrzonka. Największe wyzwania związane są z ecodesignem, systemami zbierania i innowacyjnymi usługami, edukacją i zmianą nawyków, re-use/ re-pair oraz wartością dodaną.

Pan Jakub Tyczkowski z Rekopolu podniósł kwestie problemu  zbierania większej ilości odpadów: "Z jednej strony zebrać więcej, to znaczy trzeba ponieść większe koszty. Czy w systemie sprzętowym już dzisiaj jest mechanizm, który określa, jaki poziom kosztów przedsiębiorca wprowadzający sprzęt na rynek polski musi ponieść? Czy raczej ten koszt jest szacowany dzisiaj?"  Jest to ważne w kontekście GOZ, gdyż "wydaje się, że będziemy musieli ten koszt precyzyjnie szacować, ponieważ przedsiębiorca wprowadzający sprzęt będzie miał pokryć pewne koszty. Istotne jest więc, czy zostawimy to wolnemu rynkowi, czy wiedząc, że będziemy musieli zebrać więcej, będziemy próbowali zapisać w prawie mechanizmy, jaki koszt taki przedsiębiorca powinien ponieść." Pan Tyczkowski zwrócił także uwagę na fakt, jaką rolę w systemie powinny odgrywać gminy. Pierwsza kwestia pozostaje problematyczna. Uczestnicy debaty zgodzili się, że na rynku powinny istnieć zachęty i ekonomiczne benefity zachęcające do oddawania odpadów.

Kolejną poruszoną kwestią był Koszt Gospodarowania Odpadami, czyli tzw. opłata KGO. Opłata ta nadal działa na rynku, ale na różnych warunkach dla różnych podmiotów. Wskazano na fakt, że dla różnych sektorów opłata ta ma różne znaczenie np. jest kluczowa dla sprzętu AGD ze względu na wagę (przynosi duże oszczędności), ale już nie jest istotna dla branży IT lub producentów aparatów fotograficznych (z uwagi na mniejszą wagę sprzętu). Opłata ta powinna działać jednak na tych samych warunkach, gdyż pełni funkcję edukacyjną i informującą.

Omawianym przypadkiem na rynku elektroodpadów były produkty przeznaczone do ponownego użycia, tzw. re-use. Produkty te obecnie nie trafiają do systemu, gdyż nie są zakwalifikowane jako odpad. Dotyczy to m.in. dekoderów, które użytkowane są na czas określony w umowie. Kiedy kończy się umowa, urządzenie jest zwracane operatorowi, ale wg przepisów nie jest to odpad. Odpadem staje się dopiero po nadaniu mu takiego statusu przez operatora. Jest to wyzwanie dla regulatora, aby uchwycić takie przypadki w systemie. W tym przypadku funkcjonują już na rynku zachęty ze strony producenta i różne modele np.: zniżka przy zakupie nowego produktu, jeżeli oddaje się stary. Rynek ten ciągle się rozwija, coraz bardziej popularny staje się np. leasing. Uczestnicy debaty zgodzili się jednak, że re-new nie wpływa na poziom zbierania elektroodpadów, ponieważ produkty te nie są zaliczone jako odpad ale z drugiej strony też nie wpływa na masę wprowadzaną, gdyż produkty odnowione nie są zaliczane do masy sprzętu wprowadzonego na rynek. Paradoksem jest, że takie działania są korzystne z punktu widzenia GOZ, gdzie ważne jest przedłużenie życia produktów, natomiast nie opłacają się z punktu widzenia ustawy, gdyż pomniejsza się poziom zbieranych odpadów. Pan Wawrzonek z REMONDIS powrócił do kwestii finansowania podkreślając, że system elektroodpadów musi być wspierany i w pełni finansowany przez producentów, którzy jasno muszą opowiedzieć się za preferowanym modelem biznesowym i być świadomi, że GOZ oznacza dłuższy czas życia a więc mniejszy przychód ze sprzedaży nowych urządzeń.

Edyta Urbaniak-Konik z firmy SUEZ Polska podkreśliła – „W SUEZ mamy głębokie przekonanie, że rynek elektroodpadów wymaga jasnego określenia odpowiedzialności  każdego uczestnika procesu. Ważne jest, aby wprowadzający produkty po ich naprawie lub ponownym użyciu nie zawiódł zaufania odbiorcy i nie naraził go na zbędne ryzyka. Dlatego systemowe wdrożenie nowych modeli biznesowych wymaga pełnej zgody zainteresowanych w całym łańcuchu życia produktu co do zakresu odpowiedzialności za jego jakość. Jest to możliwe przy założeniu pełnej transparentnosci tego systemu.”

Przyglądając się globalnym trendom, Profesor Bolesław Rok zaznaczył, jak ważne dla rynku jest wprowadzenie nowych modeli biznesowych. Najistotniejszym ze wspomnianych przez Pana Profesora był model Product as a Service (PaaS). Modele te opierają się na wykorzystywaniu produktu jako usługi, czyli wypożyczania go na określony czas. Sprawdzają się szczególnie w systemie Business-to-Business. Bardzo często opierają się na technologii Internetu Rzeczy (IoT), która umożliwia monitorowanie urządzeń. IoT będzie miało znaczący wpływ na rynek elektroodpadów w niedalekiej przyszłości.

Nie zabrakło także dyskusji o ważnych i trudnych elementach systemu, a mianowicie o  środowisku i ochronie. Rynek elektroodpadów to nie tylko wskaźniki i wykorzystanie nowych technologii, ale także wpływ na otoczenie oraz bezpieczeństwo. Chociaż te kwestie są trudniejsze do zidentyfikowania, to jednak powinny być bardzo wnikliwie brane pod uwagę.

Partnerami projektu „W kierunku gospodarki cyrkularnej – rekomendacje rozwoju i implementacji praktycznych rozwiązań dla biznesu” są:

Jeronimo Martins Polska, Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań, Remondis Electrorecycling,  Stena Recycling oraz SUEZ Polska.

2017-10-12